Integracyjny post
Początkowy post na blogu piszę, chyba piąty raz, może nawet szósty. Po raz kolejny mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie, że to pociągnę i napiszę więcej niż trzy posty. Możliwe, że często zakładam nowego bloga, dlatego że to po prostu lubię. Tworzenie go, ustalanie wyglądu, nazwy itp. jest zdecydowanie moją ulubioną częścią, dokładnie tak samo mam w simsach, zawsze większą przyjemność sprawiało mi tworzenie postaci, niż granie nimi. Podświadoma chęć tworzenia.
Tym razem jednak nie narzucam sobie żadnej tematyki, dlatego blog ma nazwę "czarno-białe pudełko", on będzie jak pudełko, bo będzie tu wszystko, co moim zdaniem, wyda się choć trochę interesujące.
Początkowe posty są według mnie najtrudniejsze. Pisanie ich jest w jakimś stopniu bardzo niezręczne, to jest coś takiego, jak integracyjne lekcje w nowej szkole, na których musisz powiedzieć coś o sobie, ale jedyne co wtedy o sobie pamiętasz to "Mam na imię [...], lubię słuchać muzyki/ czytać książki", lub inny podobny banał. W jaki sposób miałoby to kogokolwiek zachęcić do poznania Cię? Dlatego nie napiszę tu nic o sobie, nie powiem o moich zainteresowaniach,
nie powiem o muzyce której słucham, nic o sobie. Nie może być przecież niezręcznie, to dopiero pierwszy post.
Podejrzewam, że w wielu miejscach źle postawiłam przecinek, bądź zrobiłam inny, niby nieważny błąd, ale dopóki ten post nie zostanie opublikowany, nie zauważę go.
Uff, chyba tyle wystarczy, po raz pierwszy, w początkowym poście, nie napisałam nic o sobie, mogę to uznać za mały sukces, być z siebie dumna, nie wprowadziłam przecież niezręcznej atmosfery.
Nie poszło tak źle jak sobie to wyobrażałam, może nawet napiszę drugi post na blogu, wow.
Nie poszło tak źle jak sobie to wyobrażałam, może nawet napiszę drugi post na blogu, wow.
Teraz tak bardziej oficjalnie... SERDECZNIE ZAPRASZAM DO CZYTANIA NAJBLIŻSZYCH KILKU POSTÓW, ZANIM PO RAZ KOLEJNY USUNĘ BLOGA!
Bju, bju.
Komentarze
Prześlij komentarz